Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INSPIRACJE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INSPIRACJE. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 sierpnia 2016

INSPIRACJE.009




Ten wpis jest o tyle szczególny, że dotyczy osoby, która współtworzyła z nami Akcję od drugiej do piątej (włącznie) edycji. To kolaże fotograficzne Szymona Siwaka, znanego także jako ANAPT. Szymon lubi zwierzęta, a szczególnie koty — co widać na zaprezentowanych zdjęciach. Koty są dla niego inspiracją do tworzenia takich baśniowych, wyśnionych, lekko odrealnionych opowieści. 
Ciekawi jesteśmy, jak twórczo wpłyną na Was. 
Inne prace Szymona możecie znaleźć:
a nawet TU. 




czwartek, 18 czerwca 2015

INSPIRACJE.008

W ostatnią niedzielę, w samo południe, fani literatury i wielbiciele psów różnej maści, zebrali się w warszawskim Pasażu Wiecha, żeby wspólnie pobić rekord świata w liczbie osób i psów czytających jednocześnie w tym samym miejscu. Wszystko z okazji kolejnej edycji Big Book Festival.
Przepis był prosty: wystarczyło zabrać ze sobą książkę tradycyjną lub w wersji elektronicznej, przyprowadzić psa swojego lub sąsiadów, zarejestrować się, pobrać numerek, zasiąść wygodnie na ławce lub specjalnie na tę okazję przygotowanych skrzynkach po jabłkach i wspólnie czytać pod gołym niebem przez pół godziny. O książki nie trzeba było się martwić, jeśli ktoś zapomniał własnej, albo spontanicznie chciał dołączyć do akcji, mógł wypożyczyć na miejscu z festiwalowej biblioteki jeden ze 150 tytułów. W związku z faktem, że pojawiło się wielu chętnych, rejestracja nieco się przeciągnęła i bicie rekordu rozpoczęło się o 12:15, a czytających dopingowała Justyna Dżbik-Kluge, dziennikarka radiowej "Czwórki".
W tym roku w biciu rekordu wzięło udział 235 uczestników, w tym 33 psy i 202 osoby. Co prawda nie udało się pobić zeszłorocznego wyniku 282 uczestników, ale nie o rekord głównie tu chodziło, tylko o dobrą zabawę i przypomnienie ludziom, że pies i książka to najlepsi przyjaciele człowieka.
Żałuję, że nie zabrałam ze sobą Sama, ale znając temperament mojego psa, nie usiedziałby pół godziny w jednym miejscu. Ale i bez psa było to jedno z najbardziej abstrakcyjnych, a zarazem najbardziej optymistycznych wydarzeń w moim życiu.
A tak to wszystko wyglądało:















czwartek, 11 czerwca 2015

INSPIRACJE.007

Czasami obecność zwierząt pomaga nam w kreatywnych działaniach i podsuwa pomysły na hasła, akcje, wizualizacje projektów. Tak było właśnie z akcją promującą tegoroczny Big Book Festival w Warszawie. Psy, towarzysze pisarzy (i nie tylko), sprowokowały hasło: Człowiek nie pies i czytać musi!, a tuż za nim pojawiła się zdjęć psów i ich znanych publicznie opiekunów. 
W dniach 12-14.06.2015 w Warszawie będzie można czytać do upadłego, spotkać osobiście autorów książek i brać udział w wielu wydarzeniach zaplanowanych przez organizatorów. Jakie zwierzęce inspiracje zawiera w sobie Big Book Festival 2015

Po pierwsze hasło i fotograficzna akcja, to tylko pretekst. Organizatorzy zapraszają na spotkania z osobami ze zdjęć i ich czworonożnymi przyjaciółmi. Po drugie zapraszają czytelników do przyjścia z własnymi czworonogami by bić rekord świata w liczbie osób i psów czytających razem na wolnym powietrzu. Po trzecie przy Hożej 51 można będzie zobaczyć instalację pokazującą pisarzy ich psy. 

III. Instalacja: Pokazujemy słynne duety, wśród nich: Julian Tuwim z Dżońciem, Zofia Nałkowska z Morusem oraz John Steinbeck, który przemierzył Amerykę wspólnie z Charleyem. Szukajcie ich w fabrycznej przestrzeni. Poznacie nieznane historie opowiedziane zdjęciami, rysunkami oraz cytatami. Dowiecie się, dlaczego Mieczysław Grydzewski, redaktor „Wiadomości Literackich” szczuł natrętnych pisarzy swoimi sznaucerami. Poczujecie emocje, jakie towarzyszyły Jarosławowi Iwaszkiewiczowi, gdy w „Dziennikach” pisał o przyjaźni z Tropkiem". 

II. Rekord: w niedzielę 14 czerwca między godziną 12.00 i 12.30 na pasażu Wiecha u zbiegu z ulicą Chmielną rejestrowany będzie rekord osób i psów czytających razem na wolnym powietrzu. Organizatorzy przytaczają następujący przepis na rekord:
Zabierz książkę (oraz psa). 
Na miejscu można wypożyczyć książkę z biblioteki i głaskać oficjalne psy festiwalowe.
Zarejestruj się i pobierz numerek. (Rejestracja rusza o 11.30.) 
Czytamy książki, e-booki i audiobooki. 
Usiądź wygodnie w festiwalowej czytelni. (Do dyspozycji są siedziska, ławki i skrzynki na jabłka.) 
Czytaj przez pół godziny.

I. Plakaty i spotkania z ich bohaterami: plakaty za zgodą organizatorów prezentujemy poniżej, na spotkania trzeba pofatygować się osobiście (z zamieszczonych informacji na stronie wynika, że miejsc już nie ma, ale zawsze można liczyć na to, że jakieś się zwolni, więc nie poddawajcie się). A kto jest na plakatach?
Katarzyna Bonda, autorka powieści kryminalnych, miała kiedyś kota, ale się nie dogadywali. Mówi, że bycie psiarą to sprawa osobowości. Niedawno adoptowała ze schroniska przystojnego Łukasza. 
Dla pisarki Ludwiki Włodek, opiekunki puchatego Semena nieoficjalnie zwanego Zenkiem, życie z psem to stan naturalny. Wychowała się w rodzinie o literacko-psich tradycjach. 
Mariusz Czubaj mieszka i pracuje z nieodstępującymi go muszkieterami: Lawusiem, Fago i Morusem. Symbolem ich związku jest stary garnek, w którym od niepamiętnych czasów pisarz gotuje schroniskowym kundlom. 
Anna Janko uważa, że pies to - obok papieru, długopisu i laptopa - niezbędny składnik warsztatu pisarza. Siedząca na jej kolanach Melancholia zapewnia duchowe, choć milczące, wsparcie podczas wielogodzinnej pracy. 
Dziennikarzowi Trójki Michałowi Nogasiowi towarzyszy zazdrosna o książki Toffi. 
Anna Król, dyrektor Big Book Festival, pochłania książki wspólnie z Miszą. Gust mają taki sam – jedna czyta, druga… gryzie okładki.












Jeżeli sami poszukujecie odpowiedzi na pytanie dlaczego pies bywa lepszym przyjacielem niż człowiek i co sprawia, że ludzie i ich psy tworzą tak zgrane zespoły - wybierzcie się koniecznie na Big Book Festival.
My tymczasem zapraszamy na pierwsze spotkanie z pisarzami ze zdjęć festiwalowych - z Ludwiką Włodek, autorką książek "Wystarczy przejść przez rzekę" (2014) i "Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów (2012), możecie także znać jej teksty dziennikarskie (GW, Travelers, Harper’s Bazaar). 

|zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych Big Book Festival|

sobota, 7 lutego 2015

INSPIRACJE.006


Od dziecka uwielbiałam rysować zwierzęta. Nic nie szło mi tak dobrze, jak kocie i psie portrety. Później doszła fotografia – i znów to zwierzęta były ulubionymi modelami. Filcowe robótki? Psy, koty, lisy, borsuki… na dodatek jeżdżące ze mną w góry, jako dodatek do zdjęć z wakacji. Drewniana biżuteria? Z wizerunkami pupili znajomych. Drewniane anioły? Koniecznie tulące do siebie jakieś futrzaste szczęście. 
Ozdoby robione są głównie do szuflady, jako odskocznia od codziennych obowiązków. Wiele z nich w końcu trafia na aukcje charytatywne lub kończy, jako prezent urodzinowy.
Rola mojego kota w tym wszystkim? Głownie przeszkadzanie. A dla mnie dodatkowo pilnowanie, żeby nie przegryzł kolejnej tubki z farbą i nie zjadł kolejnej filcowej zabawki...











niedziela, 30 listopada 2014

INSPIRACJE.005

Koty zawsze były dla mnie inspiracją i od wczesnego dzieciństwa zbierałam przedmioty z ich wizerunkiem. Jednak kocie przedmioty zaczęłam sama tworzyć, kiedy zamieszkali ze mną Lucek i Gacek, moje dwa kocurki. Kiedy człowiek na co dzień obserwuje kocie piękno to nie ma możliwości, żeby nie wpływało ono na wyobraźnię i twórczość. 
I tak powstał KOTland, gdzie tworzę torby z kocimi motywami i portretuję koty na różne sposoby.



Jednak zdarza się, że nie tylko koty występują w moich pracach. Moją inspiracją bywały również psy, konie a nawet kury.



Ostatnio kot zagościł u mnie nie tylko na malowanych torbach, ale również na starym krześle, które odnowiłam. Długo zastanawiałam się w jakim stylu odrestaurować ten mebel i dopiero wtedy, kiedy postanowiłam namalować na nim portret mojego Gacka wszystko inne nabrało właściwego koloru i kształtu, układając się w całość. Jak widać jestem skazana na kocią twórczość.


Wszystkie tworzone przeze mnie przedmioty są testowane na zwierzętach (tak, tak to nie błąd!) i wykonane pod ich czujną kontrolą. Sami zobaczcie!


poniedziałek, 24 listopada 2014

INSPIRACJE.004







Pamiętacie wpis Natalii o domu Karoliny [IV.055]?
Tym razem Karolina opowie Wam o tym jak wielką inspiracją koty są dla jej działań twórczych.
Karolina Bojakowska-Radwan stworzyła pracownię Skadia Art, jej prace możecie nie tylko oglądać, ale i kupować. Dla kocich wielbicieli to z pewnością nie lada gratka...

"Koty towarzyszą mi w pracy bez przerwy. Stanowią nie tylko mruczące wsparcie, ale i inspirację. Wychowałam się w domu, gdzie koty stanowiły zawsze członków rodziny. kiedy się urodziłam, w dom był kot, więc wychowywałam się z nim i wspólnie spędzaliśmy czas. Koty znajdują więc w mojej twórczości specjalne miejsce. Ich wizerunki maluję nawet na biżuterii. 

Na fotografiach widać, jak standardowo wygląda praca w Skandia Art. W pracowni nigdy nie jestem sama. I tak jak towarzystwo ludzi w procesie twórczym przeszkadza mi - asysta dwóch futrzastych ancymonów w ogóle nie zawadza. No, może tylko wtedy, gdy zbyt mocno nadgryzą mi pędzle."

niedziela, 23 listopada 2014

INSPIRACJE.003









Jeśli już lubimy zwierzęta, pewne motywy z nimi związane będą obecne w naszej twórczości. 
Kolejną osobą, która dowodzi prawdziwości tego stwierdzenia, jest Justyna tworząca biżuterię z modeliny
Jako opiekunka dwóch kotów, dość często wykonuje różne kocie formy - raz bardziej komiczne, innym razem zamyślone, tajemnicze.

A jaką inspiracją są dla Was Wasi podopieczni?